Artykuł sponsorowany
Dlaczego oferty w przetargach publicznych odpadają przez pozornie drobne uchybienia

Przedsiębiorca z Górnego Śląska przygotowuje ofertę w przetargu na dostawę sprzętu. Poświęca czas na dopracowanie konkurencyjnej ceny i parametrów technicznych. Po otwarciu kopert okazuje się jednak, że jego propozycja zostaje odrzucona już na starcie. Powód? Drobne uchybienie formalne — brak jednego podpisu na pełnomocnictwie.
Dlaczego drobne uchybienia formalne wykluczają ofertę z oceny
Zamawiający ocenia oferty dwuetapowo: najpierw pod kątem formalnym, a dopiero później merytorycznym. Oznacza to, że nawet najlepsza propozycja pod względem ceny czy jakości nie będzie brana pod uwagę, jeśli nie spełni wszystkich wymogów określonych w dokumentach zamówienia. Niezgodność treści oferty z warunkami zamówienia (określonymi w SWZ) jest jedną z podstawowych przyczyn jej odrzucenia na mocy art. 226 ust. 1 pkt 5 ustawy Prawo zamówień publicznych (Pzp). Nawet pozornie niewielka rozbieżność między danymi w formularzu ofertowym a treścią załączników może zablokować drogę do dalszej oceny.
Do najczęstszych błędów, które eliminują wykonawców, należą braki w dokumentacji potwierdzającej umocowanie. Brak pełnomocnictwa lub jego nieuzupełnienie w wyznaczonym terminie skutkuje odrzuceniem oferty zgodnie z art. 226 ust. 1 pkt 2 lit. c Pzp. Dzieje się tak, ponieważ zamawiający musi mieć pewność, że osoba podpisująca ofertę ma do tego prawo, a złożone zobowiązanie jest wiążące dla firmy. Inne częste problemy to:
- Błędne lub niespójne dane – na przykład rozbieżność w numerze NIP między formularzem a oświadczeniami. Pomyłka może być szczególnie dotkliwa w przypadku ofert składanych przez konsorcja.
- Nieczytelne dokumenty – niewyraźne skany, zamazane podpisy czy nieczytelne oświadczenia mogą wzbudzić wątpliwości co do ich autentyczności i treści, co daje podstawę do odrzucenia.
- Brak wymaganych oświadczeń lub dokumentów podmiotowych, takich jak aktualne oświadczenie o niepodleganiu wykluczeniu z postępowania czy nieprawidłowo wypełniony Jednolity Europejski Dokument Zamówienia (JEDZ).
Kontrola kompletności przed złożeniem oferty
Aby uniknąć odrzucenia oferty, kluczowa jest dokładna weryfikacja wszystkich dokumentów przed ich wysłaniem. Procedura wewnętrznej kontroli, często nazywana "zasadą czterech oczu", pozwala wychwycić błędy, które dla autora oferty mogły stać się niewidoczne. Warto pamiętać, że zamawiający ma ograniczone możliwości poprawiania błędów. Choć drobne omyłki pisarskie i rachunkowe mogą zostać poprawione przez zamawiającego na podstawie art. 222 Pzp, to istotne braki formalne lub merytoryczne są nieusuwalne.
Dlatego wewnętrzny audyt powinien być oparty na precyzyjnej liście kontrolnej, obejmującej m.in.:
- Sprawdzenie kompletności oferty w stosunku do każdego punktu SWZ.
- Weryfikację wszystkich podpisów (czytelność, zgodność z reprezentacją, umocowanie).
- Potwierdzenie, że wszystkie wymagane załączniki zostały dołączone i są czytelne.
- Kontrolę poprawności danych firmy we wszystkich dokumentach.
Weryfikację dokumentacji warto zlecić osobom, które nie brały udziału w jej tworzeniu. Może to być inny dział w firmie lub zewnętrzny specjalista – na przykład radca prawny albo adwokat mikołów, który spojrzy na ofertę z perspektywy zamawiającego. Taki audyt przed terminem pozwala wychwycić niespójności, które po złożeniu dokumentów uniemożliwiłyby zawarcie umowy. Jeśli ryzyko odrzucenia jest wysokie, na przykład z powodu wątpliwości co do treści pełnomocnictwa, lepiej wstrzymać wysyłkę i dokonać niezbędnych korekt.
W postępowaniach o udzielenie zamówienia publicznego o sukcesie nie decyduje wyłącznie atrakcyjna cena. Kluczowe okazują się trzy elementy: kompletność dokumentów, ich formalna zgodność z SWZ oraz bezwzględne dotrzymanie terminu złożenia oferty. Każdy z tych czynników jest równie ważny. Zaniedbanie nawet najmniejszego szczegółu na etapie formalnym może zniweczyć wysiłek włożony w przygotowanie merytorycznej części propozycji i zamknąć drogę do zdobycia kontraktu.



